Afterparty, czyli MFK(iG) 2009
Afterparty, czyli MFK(iG) 2009
Od razu mówię, na zaległość z wystawieniem tekstu złożyła się mała awaria komputera oraz wyjazd do Zakopanego na 4 dni.
Moja średnio sprawna pamięć zachowała większość ważnych dla mnie faktów, więc nie będzie raczej problemów z napisaniem krótkiej relacji z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier, który miał miejsce w Łodzi, w dniach 02-04 października 2009 roku.
W Łodzi byłem w sobotę, jako, że w piątek nie działo się nic szczególnego. Z samego rana musiałem wsiąść do busa relacji Łuków- Warszawa, by następnie czekać blisko godzinę na pociąg relacji Warszawa- Łódź. Ale podróż minęła całkiem spokojnie i przyjemnie. Po przyjeździe do Łodzi udałem się do nieformalnego centrum MFK czyli do budynku Textilimpex, gdzie miała miejsce giełda komiksów. Stoisk było więcej niż na WSK, zatem wybór był większy. Poza tym, jeśli miało się szczęście można było zobaczyć/poznać/zagadać/poprosić o autograf większość ludzi z Kolektywu i poszczególnych rysowników. na samej giełdzie można było dostać wiele nowości, jak i starsze komiksy po całkiem atrakcyjnych cenach (np. Kultura Gniewu wystawiła 2 pudełka z komiksami za 50% wartości okładkowej).
Prelekcje, spotkania z autorami i ludźmi komiksu były całkiem interesujące, można było usłyszeć m. in Rosińskiego, Tomka Leśniaka i Rafała Skarżyckiego, Ramona Pereza czy Karola “KRL” Kalinowskiego. Poza tym, mnóstwo wystaw i paneli dyskusyjnych. A w międzyczasie, w innej części miasta, odbywała się Cyberarena, gdzie można było podpatrzeć czołowych graczy CSa oraz pograć na XBoxie.
W sobotę wieczorem, udałem się wraz z Konradem Okońskim i Michałem Niewiarą (dzięki chłopakom za pomoc. You know, moja orientacja w terenie…) do klubu Wytwórnia na wręczenie nagród festiwalowych. Powiem wam, że było niesamowicie, tylu ludzi komiksu, przyjemna atmosfera, Bartosz Sztybor odbierajacy nagrodę oraz litry piwa… AWESOME! Niech żałuje każdy, kto wcześnie wyszedł! Ja wyszedłem koło 11, gdyż nocleg miałem w innej części miasta (dzięki Haku!)
W niedzielę był luz, dokańczanie rozmów zaczętych w Wywórni, kilka ciekawych spotkań i pożegnania. Następnie pociąg, bus i dom. Oraz liczne przemyślenia, większość to plany na marcowe WSK.
Jeszcze omówienie kilku szczegółów. Brawa dla organizatorów, całkiem niezła robota. Wszystko poszło sprawnie, fachowe książeczki z programem festiwalu ratowały nie raz życie, a specjalna linia autobusów wsparła komunikację między porozrzucanymi po całej Łodzi budynkami MFK. Ale brak szatniarek w Textilimpexie to lekka przesada.
Teraz, mała lista zakupionych przeze mnie komiksów, bez podania ceny. Gwiazdkaoznaczone zostały komiksy z autografami.
-Kolektyw *
-Pogaduszki Pana Gruszki (dołączane do Kolektywu)
-Jeż Jerzy musi umrzeć
-Ziniol
-Na Szybko Spisane (1980-1990, 1990-2000)
-Łauma *
-Wartości Rodzinne *
-Lou! (Zeszyty I, II i IV)
-Karton
-Rogal i Chujboj *
Troche mało, ale kupiłem wszystko co chciałem i troche więcej.
Teraz trochę podziękowań i lizania dup:
-Michałowi Niewiarze i Jankowi Mazurowi, za liczne pogaduchy i mile spędzony czas przy piwie
-Konradowi Okońskiemu za uratowanie mi dupy
-Karolowi Kalinowskiemu i Michałowi Śledzińskiemu za “Łaumę” i “Wartości Rodzinne” oraz za możliwość mówienia do siebie po imieniu
-Haku za pomoc w złapaniu noclegu
-Iscariotowi za Big Bang Theory i Lie To Me
-Mirzce za Ghibli i spędzony czas
-Debe za pomoc w łapaniu rysowników
-Spellcasterowi za pyszny odczyt “Rogala”
-Łukaszowi Okólskiemu za Pereza
Wszystkim dziękuję jeszcze raz i mam nadzieję na spotkanie w przyszłym roku. Na deser polecam 2 filmy, relacje z rozdania nagród oraz odczyt Spellcastera.
Recenzje komiksów w tygodniu.
Read Users' Comments (2)








(konflikt Rosja-USA). Dawni zamaskowani superbohaterowie na mocy ustawy Keene’a, zakazującej im samodzielnej działalności, albo odeszli na emeryturę, albo zeszli do podziemia, tylko nieliczni zdecydowali się na współpracę z rządem. Akcja rozpoczyna się wraz ze śmiercią jednego z zamaskowanych- Edwarda Blake’a powszechnie znanego pod pseudonimem Komediant- zimnego drania bez skrupułów, który ginie wyrzucony z własnego mieszkania na 30 piętrze. Rorschach, ostatni wymierzający sprawiedliwość, rozpoczyna śledztwo na własną rękę i dochodzi do wniosku, że ktoś poluje na byłych superhero. Bezskutecznie próbuje ostrzec przyjaciół po fachu, którzy uważają go za paranoika. Wkrótce jednak jego podejrzenia potwierdzają się- kolejni superbohaterowie stają się celami zamachów a on sam wpada na ślad głębszej intrygi, w którą zamieszany jest niejaki Ozymandiasz- zapatrzony w siebie, najsilniejszych superbohaterów (pomijając dr Manhattana), finansujący jedno z największych nuklearnych przedsięwzięć. W tym cz


